Mój synek poszedł do pierwszej klasy i trzeba było kupić mu
biurko, żeby miał gdzie odrabiać lekcje. Jako, że był to poważny zakup, mój dumny pierwszoklasista sam zdecydował jaki model biurka najbardziej mu odpowiada. Do wyboru miał biurka narożne, zwykłe, z szufladami lub bez, z nadstawkami, a nawet ze specjalną półeczką na plecak.
Trudno było mu się zdecydować, ale korzystając z moich sugestii wybrał odpowiedni mebel. W pokoju nie było zbyt dużo miejsca, więc nad biurkiem umocowaliśmy kupioną w komplecie nadstawkę z jedną szufladą i dwoma półkami na książki, zeszyty i inne drobiazgi. Synek od razu poukładał na miejsca wszystkie swoje rzeczy i zasiadł do odrabiania lekcji. Szybko okazało się, że potrzebna jest jeszcze lampka, żeby wieczorami dziecko także mogło sobie popracować. Na drugi dzień poszliśmy, więc kupić odpowiednie oświetlenie. Teraz mój pierwszoklasista miał już swój prawdziwy kącik do pracy, był z niego naprawdę dumny, ponieważ wszystko sam wybrał, my tylko zapłaciliśmy. Naprawdę mądry już z niego chłopczyk, mam nadzieję, że nauka zawsze będzie dla niego tak łatwa, jak teraz. A jeśli pojawią się jakieś trudności, to zawsze będzie miał w nas oparcie. W końcu bycie uczniem to bardzo wymagająca rola, do której przyda się jakiś sufler.
82f3894de3995f3ae9d77c2e98158f175f6a2f89Podziel się:Trackback: http://bloog.pl/id,331104301,trackback
komentarze (0) | dodaj komentarz